Tęsknota

Od tygodnia mam gorączkę. Od grudnia rzadko pamiętam swoje sny. Jestem przemęczona po pracy i o dziwo, po prostu zasypiam. Jednak teraz, na zwolnieniu lekarskim, z gorączką śnię.. śnię o tęsknocie.

Nie wiem czy choć połowa z Was wie co znaczy kochać. Ale czy ktokolwiek z Was wie co znaczy kochać otwarcie? Nie trzymając w klatce kochanej sobie osoby. Właściwie rzadko z nią rozmawiać gdyż obecny tryb życia nie zawsze na to pozwala. A jednak gdy myślicie o tej osobie czujecie ciepło, wiecie, że zrobilibyście dla niej wszystko by była szczęśliwa. Tęsknicie za jej uśmiechem, ciepłem ciała. Za przytuleniem.
Dziś śnił mi się podbój mego królestwa, bo jakżeby inaczej. Moje sny są zawsze przygodą. Gdy chadzałam po mym zamku, stał tam, uśmiechnięty w dłuższych włosach niż zwykle. Stał i czekał aż podejdę. Przytulił mnie tak, że to ciepło sprawiało, że mrowiło moje ciało. Przytulił mnie tak czule, jak tylko on potrafił. I wtedy zaciągnęłam go z uśmiechem do swojej komnaty by robić rzeczy nie przyzwoite. Z nim zawsze śnią mi się rzeczy nadawane w tv po 23 ;) Ważne jest to, że ten sen był realny, czułam jego ciało, czułam jego ciepło, jego włosy, zapach który zawsze był nieco egzotyczny. Jego mocny ale czuły dotyk. I kiedy tak się zabawialiśmy bardzo chciałam mu powiedzieć, że go kocham. Zamiast tego powiedziałam „Tęsknię”. I to była prawda, płynąca prosto z serca. Po prostu za nim tęsknię.

Głębokie rany na udach

Miałam dość dziwaczne sny przez ostatnich kilka dni. Najgorszy był dzień przed pełnią. Pamiętam jeden urywek, który mnie kompletnie przeraził. Zamiast drobnych rozstępów na prawym udzie miałam duże – na długość palca. Głębokie rany, na całej powierzchni uda. Ze 30 ich było. Byłam przerażona gdy to zobaczyłam, były w kształcie półksiężyców i delikatnie świeciły. Nie wiedziałam co to jest, więc wsadziłam tam palec by sprawdzić czy to boli. Nie bolało, ale nie widać też było, zadnych tkanek ani krwi. Obudziłam się skołowana.

Okno na świat

Przytoczę pewną historię swojego życia. Drobnostka rzec by można.
Spotykałam się z pewnym chłopakiem, od czasu do czasu.. Przez lata. Zakazany acz bardzo smakowity owoc stał się dla mnie wszystkim. Zakochałam się. Odpychał mnie latami.. Jednak zawsze gdy budziłam się rankiem przed nim patrzyłam przez okno widziałam drzewa a na nich patrzyłam na ptaki, które śpiewały. Gdy nasze relacje się zmieniały, zmieniało się to co widziałam za oknem. Z czasem dostrzegałam kopułę uniwersytetu.. z czasem przestałam dostrzegać drzewa i ptaki. On patrzał na mnie inaczej. Przestałam budzić się przed nim. Ba! Nawet pozwala mi sie wyspać do południa. Teraz materac leży na podłodze, zmieniła się perspektywa patrzenia przez okno. I gdy ostatnio późnym wieczorem w nie spojrzałam zobaczyłam idealnie na środku okna gwiazdozbiór oriona. Mój ulubiony i wg mnie najpiękniejszy jaki widać zimową porą. I wtedy przyszło mi do głowy, że to co dla nas najcenniejsze jest zawsze blisko lecz my nigdy tego nie dostrzegamy, ponieważ nie widzimy tego.. zupełnie jak ślepcy. Choć to stare powiedzenie dopiero niedawno zdało się mnie prawdziwe.

Agent 00

Jak zwykle sny o zbawianiu świata. Fakt niezaprzeczalny, że strzelałam w rzeczywistości z broni palnej, ale było to bardzo dawno temu. Zazwyczaj jak mi się śni, że strzelam nie ma w tym żadnych konkretów, żadnej precyzji.. Ale dziś.
Chaotyczny sen, próbowałam gdzieś z moją przyjaciółką J. dostać się i coś wykraść z jakiegoś laboratorium. Weszłyśmy do laboratorium zaczełyśmy się wygłupiać i nagle koleś jajogłowy – zly jajogłowy wrócił bo czegoś zapomniał i uciekałysmy oknem i on nas szukał a my się ukrywałyśmy w różnych dziwnych miejscach.. Nie znalazł nas. Potem nagle znalazłam się w zupełnie innym miejscu już walcząc o życie. Miałam karabin maszynowy i ciagle strzelałam. Ciagle wymieniałam magazynki, ale ktoś rzucił granat i on wybuchł musieliśmy uciekać, już nie było tam J. A mi skończyły się magazynki.. a potem obudził mnie sms od J. że „sos potrzebuje pomocy”. Oczywiście rzecz nie była ważna sprawy życia i śmierci.. Ale skąd ta precyzja w widzeniu broni, przeładowania broni i to jak widziałam magazynek..

Za dużo grania..

Dzisiejszy sen był wynikiem trzydniowego expienia w gierce.. Dlaczego tak piszę? Bo śniła mi się ekipa, któa miała jakies zadanie, oczywiście znane tylko im, super tajne.. ale gdy wrócili z misji okazało się, że jedna hinduska dziewczyna była strasznie ranna, a on będąc na uczelni w laboratorium nie mieli nic włącznie z lekarzem.. i oczywiście ja ratowalam sytuację mówiąc w obcym dialekcie zszywając pannę na ławce.. Tak.. Zdecydowanie za dużo grania ; )

Dlaczego sny?

„Nic nie jest tak intymne jak spanie obok drugiej osoby – pomyślała – nawet seks. Człowiek jest wtedy całkowicie bezbronny. Spanie obok drugiej osoby, w odległości paru centymetrów to akt absolutnej ufności.”
- Jonathan Carroll

Jak przez mgłę..

Nie pamiętałam za bardzo co mi się dziś śniło.. i gdy tak poszłam zrobił popołudniową kawę nagle mi się przypomniało.

Śniło mi się, że złapał mnie za rękę. Tak czule, to był on, ten mój ukochany.. ale najzabawniejsze było to, że mimo iż czekałam na to bardzo długo nie miałam pojęcia kim ten „on” właściwie jest.

Góry 3D ;)

Zdecydowanie byłam osobą, która nie została stworzona do wędrowania po górach.. Jednak piosenka, ktorą usłyszałam podczas Pyromagic show w Szczecinie Pocies mnie – Future Folk, natchnęła mnie.. Właściwie nie ona, lecz jego głos. Tak okropnie! Tak straszliwie tęsknię za górami, za ciepłym sercem, które tęskni..

Czy ktokolwiek z Was odczuwa tęsknotę poprzez ból w trzewiach i wręcz chęć wyrwania się z ciała i możliwością wędrowania ponad czas? Hmm to w sumie nie bardzo może być zrozumiałe dla innych… Niecierpię tęsknić, bo mnie aż boli. Tak właśnie się czuję. Teraz tak ogromnie tęsknię za górami. Byłam tam tylko raz, gdy miałam 7 lat.. ale do dziś doskonale pamiętam widok jaki się rozpościerał ze szczytu. Mimo, że z wędrowki na górę pamiętam zaledwie tyle, że okropnie bolały mnie nogi.

To mi uświadamia, że warto się wspinać nie ważne jak ciężko nam jest wejść. Widok, który otrzymujemy z góry jest wart wszelkich bóli mięśni i zadrapań, zmęczenia. Zostaje z nami na lata. Zawsze wysiłek jaki wykonamy w życiu jest tego wart, jeśli u celu znajdziemy piękny widok. Lecz skąd mamy wiedzieć, że te widoki będą piękne? Otóż to już kwestia tego co znajduje się w Waszych głowach, od tego z jakiej perspektywy patrzycie na świat i swoje problemy.

Pamiętajcie proszę kochani. Wszystko ma więcej niż jedną stronę. Żyjemy w świecie, który jest wypukły i realny, nie jest płaski jak monitor, składa się z wielu warstw, wielu znaczeń, wielu spojrzeń.

Jak nasze sny, marzenia i tęsknoty..

Mały..

Śniłam parę dni temu o.. no właśnie..

Była zima, do szkoły jechałam autem. Zaparkowałam tuż przed wejściem, wysiadłam z primery mojego byłego, która teraz należała do mnie. Przed uczelnią jak zawsze stali wszyscy, którzy palili.. jego, nie było. To sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać „czy zmienił szkołę z mojego powodu?” Przywitałam się z resztą. Weszłam do szkoły. Zostawiłam płaszcz w szatni. Poszłam na zajęcia. Całkowita rutyna szkolna. Był tam, wśród innych. Nie spojrzał na mnie, nie przywitał się. Nie było złej atmosfery jak poprzednim razem. Nie było nic. Kamień spadł mi z serca. Moja osoba była inna, byłam opanowana, spokojna zupelnie zrównoważona, jakby bez emocji, czyste kalkulacje. Na 3 piętrze siedziałam w ławce, pisałam coś na moim laptopie (nowym! :D) najprawdopodobniej coś do pracy, bo byłam praktycznie biznesswoman. I wtedy zobaczyłam co robi. Obserwowałam go cały czas, przez wszystkie zajęcia i przerwy, kiedy się pojawia w jakim stanie. Widziałam jak narasta w nim gniew. Zawsze się śmiałam, że to mały czlowieczek i kiedy buzują w nim negatywne elektrony szybko wybucha, bo jego ciało nie jest w stanie ich pomieścić. Widziałam jak się wścieka i z kimś kłóci. Był to bogu ducha winny Maciek. I widziałam, że dosłownie będzie to chwila a on wybuchnie i powie tych parę słów za dużo. Wstałam z ławki, zaczęłam iść w jego kierunku. Wtedy minełam lustro i zobaczyłam jak jestem ubrana. Wysokie szpilki, ołówkowa spódnica, biała koszula, krawat, upięte włosy.. Jak na obronę. Zatrzymałam się tuż za nim, dotknęłam jego ramienia. On odwrócił się gwałtownie wrzeszcząc „czego chcesz?!” a ja wtedy dotknęłam prawą dłonią jego lewego policzka, pochyliłam się nad nim. Zawsze mówiłam, że jest za niski do moich szpilek. I delikatnie przysunęłam swoją twarz do jego twarzy, rozchyliłam wargi i pocałowalam go. W taki sam sposób kiedy siedzieliśmy kiedyś na przeciw siebie i trzymaliśmy za ręce, pamiętam czuliśmy się okropnie oboje, ale ten pocałunek był najczulszy w moim życiu. Oddawał tak dużo emocji. Gdy nasze usta się spotkały poczulam jak cały jego gniew wyparowywuje, po prostu znika. Wszyscy nas obserwowali, nikt nie powiedział nic. Gdy wiedziałam, że już ‚po’ wszystkim. Odsunęłam twarz trzymając dalej dłoń, usmiechnęłam się delikatnie patrząc w jego oczy. Rozumiał. Odwróciłam się i wróciłam do ławki. Spokojnie, jakby nic się nie stało zaczęłam pisać pracę dalej, a on odwrócił się i powiedział „Przepraszam Maćku”.

Obudziłam się.. z pytaniem na ustach: Ciekawe jak w tym roku będzie wyglądało nasze spotkanie.

Reszta jest dla mnie jasna.. auto po byłym, bo je uwielbiam i mam dobre wspomnienia z nim związane, coś co mogłabym po nim zachować „na pamiątkę” jakby kiedykolwiek miał zniknąć z mego życia. Czego oczywiście nie chcę. Wspomnienie czułego pocałunku, też oczywiste, gdy nam brakuje czegoś wspominamy czy i kiedy to mieliśmy. No i nieubłagalnie zbliżająca się szkoła i moje deadliny.. nie wiem jak uda mi się zostać biznesswoman z takimi tyłami! Ale.. w końcu sny to nasze marzenia, czyż nie? ;)

Sen o gangsterze

Dzisiejszej nocy śniło mi się, że zakradłam się do czyjegoś domu i w nim zamieszkałam. Zamieszkałam w jednym, jak mi się wydawało opuszczonym pokoju. I dużo bylo pobocznych wątków, pracowałam w policji, w policji było dużo nie tyle co skorumpowanych policjantów co właściwie jakby przynależących do gangu, właśnie tego mężczyzny, w którego domu mieszkałam. Był playboyem, ale w ogóle nie zauważył, że mieszkam w pokoju na przeciwko jego sypialni. Później sen rozwinął się, wrócił właściciel pokoju, którym był młody przystojny mężczyzna, w ogóle nie przeszkadzało mu to, że zamieszkałam w jego pokoju, wręcz wziął sobie za cel opiekę nade mną i oczywiście seks ze mną. W tym śnie wiedziałam, że jest dobrym człowiekiem i nigdy mnie nie skrzywdzi mimo, że był gangsterem :)

Jak widzieliście wczesniej wiele snów interpretuję, bo wiele ma jakieś znaczenie. Wiele jednak nie ma go tak na prawdę. Gdy śnią nam się jakieś przygody zazwyczaj po prostu oznacza to że chcielibyśmy jakieś przeżyć. Jakieś, nie konkretnie takie. Sen o przystojnym gangsterze oznacza tylko tyle, że chcę u boku przystojnego bożka, który będzie się mną opiekował ;)